|
| Widok z 34 pietra hotelu St. Francis na San Francisko czy w przekładzie z angielskiego/hiszpańskiego widok Św. Franciszka na Św. Franciszka. Czyżby OBE ? |
|
| San Francisko ma niewysoką jak na tutejsze standardy budownicze zabudowę. Nie wiele budynków przekracza 30 pięter, wynika to z położenia miasta na połączeniu 2 płyt tektonicznych, mieszkańcy wciąż jeszcze pamiętają wydarzenia roku 1906 roku. |
|
| Wizytówka Frisco (pod taka pieszczotliwa nazwa jest ono znane w USA) czyli cable cars. Jako ze kąty dróg dochodzą do 20stopni i więcej, normalny tramwaj nie miałby szans, wiec na potrzeby tego wyjątkowego miasta zaadaptowano rodzaj kolejki górskiej; której linę która ja wciąga do góry, ma u dołu w ulicy. Oryginalny wagon z lat 40tych, w środku widnieją dziesiątki podpisów znanych postaci kina amerykańskiego z lat 50tych i 60tych. |
|
| Niełatwe jest życie matki w San Francisko, dzięki unikatowemu położeniu miasto ma wyjątkowo niską liczbę grubasów na km kwadratowy i wyjątkowo nowy tabor samochodowy, cóż poniżej 3l nie podjedzie pod taka gore... |
|
| Zapierający dech w piesiach widok na rozpościerające się przed nami miasto z najwyższego punktu w mieście, przed nami zjazd jak na kolejce górskiej, zapinamy pasy i jazda. |
|
| Lombard St. Czyli najsłynniejsza ulica Frisko, tu miejscowi maja ultimate test na prawo jazdy a turyści wrażenia jak na kolejce górskiej, dodatkowo rozpościera się przed nimi piękny widok na miasto i ocean, którego ani kierowca ani przerażeni pasażerowie nie mają czasu podziwiać :( |
|
| Jeden z landarkow miasta czyli “Palace of Fine Arts”, miejsce spotkań zakochanych, pod kolumnami artyści szukają natchnienia bądź wylewają swoje rozterki na płótno które potem sprzedają jako conterporary art. |
|
| Pobłyskująca w rzadkim tu słońcu (typowa pogoda to mgła) kopula City Hall czy po naszemu ratusz. Tu znajdują się władze miasta. Frisco ma niesamowity mikroklimat w zatoce zimne prądy oceaniczne powodują niemalże wieczna mgle i rzadko nawet latem temperatury przekraczają 20pare stopni. Naście mil w głąb lądu i mamy 35-40C. |
|
| Obowiązkowe miejsce do „zaliczenia” we Frisco czyli Pier41, tu zadomowiła się niegdyś kolonia fok, uchwala rady miasta gdy stały się landmarkiem pozwolono im zostać i dostarczono pływające zacumowane pomosty. Cos jak nasze gołębie z ta różnicą że kwiczą głośno i pachną mocno „inaczej”. Atrakcja jest na tyle intensywna że udajemy się szybko na nieco mniej znany sąsiadujący Pier39. |
|
| Chłodny powiew Pacyfiku, szum miasta w oddali widok na Golden Gate z lewej, na północ widok na Alcatraz, jeden z moich ulubionych miejsc we Frisco. |
|
| Za 22$ na twarz boardujemy się na prom udający się na wyspę mieszcząca Alcatraz, słynnego niegdyś z dyscypliny wiezienia. Po wielkiej ucieczce zostało ono zamknięte, „mieszkańcy przeniesieni do innych „hoteli”. Po kilkudziesięciu latach niszczenia gdy sława Alcatraz została ugruntowana w dużej mierze dzięki Hollywood otworzono je znów, tym razem dla niesfornych turystów :) |
|
| Alcatraz – ostatnie minuty na promie, taki oto ostatni widok wolności miało tysiące skazańców zaczym postawili nogę na wyspie. |
|
| Tabliczka na dokującej skale pozbawiająca złudzeń gdzie się znajdujemy. |
|
| Ku mojej niekłamanej radości można robić zdjęcia ze statywu, tu nie podjąłbym się dyskusji z obsługa „atrakcji turystycznej” za duże ryzyko mogliby wezwać wordena. |
|
| A to sama ona, cela z której dokonano Wielkiej Ucieczki, dziurę znudzony „ wczasami wczasowicz” wykonał łyżką stołową. Musiała to być solidna amerykańskiej produkcji łyżka, dzisiaj dostepne made in china złamałyby się na pierwszej powłoce farby. |
|
| Opuszczamy chłodne górskie położone nad oceanem Frisko, wyjeżdżamy 3-cim największym ale na pewno już najsłynniejszym mostem linowym w USA Golden Gate. Jesteśmy jedni z 3.4mln którzy przejada nim w tym miesiącu. Ciekawe ze most oddany w 1937 roku miał 6 pasów, a dziś oddawane mosty w naszych miastach żadko maja 4 pasy. Dodam ze Frisco jest niewiele większe od Poznania. |
|
| Już jestesmy z drugiej strony zatoki, niestety mimo ze to nasza druga wizyta na przestrzeni kilku lat we Frisko, mgła się wciąż unosi. Wysokie na 218 m przęsła i prawie metrowej grubości liny robią wrażenie, na niektórych tak duże ze decydują się skoczyć aby ochlonąc w zimnych wodach Pacyfiku. |
|
| Jesteśmy pod San Francisco, jedna z uczelni należąca do elitarnej grupy Ivy league, czyli Berkley University. Budynek psychologii. |